|
 |
Wisła Szczucin - Dunajec Zakliczyn |
 |
Zdjęcia |
 |
|
|
|
|
|
|
Wypowiedzi |
 |
|
|
|
|
|
Zapowiedź meczu Nie ma wyjścia. Musimy wygrać! |
|
|
Wisła |
 |
|
 |
Dunajec |

|
18.10.2004
Szczucin
1:0 (0:0)
|

|
|
 |
|
 |
|
|
|
|
|
Bramki:
1-0 Paweł Żaba 79
Sędziował: P. Kukułka
Żółte kartki: brak
Wisła: Łukasz Ziętara - Robert Nowakowski, Krystian Knaga, Rafał Oleksy, Jarosław Będkowski - Marcin Kapel (85 Tomasz Kopia), Łukasz Sieczkowski (70 Jerzy Smaś), Michał Gądek, Łukasz Bielaszka (89 Dominik Kołton) - Adam Majka, Paweł Żaba.
Trener: Jerzy Smaś.
Dunajec: Słowik - Nadolnik, Falkowski, Kuna, Kozub - Kubik, G. Sorysz (75 Motak), Oświęcimski, Sacha - P. Potok, Ludwa (75 Włodarczyk). |
|
|
|
Komentarz
W tym spotkaniu Wisłę interesowało tylko zwycięstwo. Było ciężko – wynik bezbramkowy utrzymywał się przez dłuższą część meczu. Na szczęście w 79 min. Żaba uzyskał gola na wagę trzech punktów. W całym spotkaniu Wisła była tą stroną przeważającą. Jednak w 84 min. gospodarze mieli sporo szczęścia, ponieważ Dunajec najpierw strzelił w poprzeczkę, a potem z dobitki w słupek. Wynik jednak nie uległ zmianie.
Pierwsze 30 minut to bezskuteczne ataki Wisły. Próba strzału z dystansu Sieczkowskiego była niecelna, a J. Będkowskiego uderzenie obronił bramkarz. W 19 min. akcja Knaga - Żaba- Majka kończy się uderzeniem tego ostatniego, ale Słowik ofiarnie wybija piłkę na aut bramkowy. Potem w 21 min. po podaniu Żaby, Majka pudłuje z 5 metrów. Natomiast 25 min. Sieczkowski podaniem „uruchamia” Żabę, który mija bramkarza, ale w trudniej pozycji trafia w słupek. Od 30 minuty to Dunajec przejął inicjatywę. W 31 min. Ludwa strzela z głowy. Jednak to bez problemu łapie Ziętara. Chwilę później z 11 metrów wysoko nad poprzeczką uderza G. Sorysz. W 36 min. następny strzał, który broni Ziętara. Pod koniec pierwszej połowy J. Będkowski z rzutu wolnego trafia w mur. W drugiej odsłonie meczu przez 25 minut gra toczyła się w środku boiska. Jedyną groźną sytuacje stworzył Żaba, którego strzał minimalnie przeleciał koło słupka. W 72 min. z 20 metrów z wolnego J. Bedkowski uderza niecelnie. Pięć minut później z lewej strony Kapel ni to dośrodkowuje ni to strzela, a piłka odbija się od poprzeczki. W 79 min. wpada upragniona bramka. Najpierw J. Smaś podaje do Majki, który w polu karnym wykłada piłkę na 6 metr, gdzie Żaba lokuje futbolówkę w siatce. W końcówce spotkania mogło być 1:1. Jednak na początku strzał Motaka odbija się od tyki, a dobitka Kuny trafia w słupek. Kilka sekund później z drugiej strony boiska uderzenie M. Gądka broni Słowik. Wynik 1:0 utrzymał się do końca meczu. (MS) |
|