|
 |
Wisła Szczucin - Unia II Tarnów |
 |
Zdjęcia |
 |
|
|
|
|
 |
|
Wypowiedzi |
 |
|
|
|
|
|
Zapowiedź meczu Nadrabiamy zaległości w Święto Niepodległości. |
|
|
|
|
|
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć 22 września, ale za zgodą obu drużyn przełożono mecz na 11 listopada.
Następnie mecz miał się rozpocząć o 13.00, ale na prośbę Unii przesunięto na godzinę 10.30.
Bramki:
1-0 Kamil Dynak 19
1-1 Szymon Mida 73
Sędziował: Arkadiusz Gwóźdź (Żabno)
Żółte kartki: Gmyr - Wójcikowski, Sułek
Widzów: 50
Wisła: 96-Grzegorz Irla - 10-Dariusz Kapuściak, 3-Rafał Strycharz, 5-Adam Gmyr, 23-Radosław Łachut - 8-Mateusz Bzduła, 18-Filip Gądek, 13-Krystian Bator, 6-Bartosz Wróbel - 7-Jakub Nytko, 4-Kamil Dynak (75 11-Kacper Frąc).
Trener: Artur Koza.
Unia II: 23-Jakub Lipka - 4-Kamil Kieroński, 11-Patryk Suchowski, 17-Jakub Wójcikowski (68 15-Yanis Bennour Hamza) - 19-Kemil Bennuour Hamza (73 2-Mateusz Bednarz), 22-Łukasz Zachara (60 23-Marcin Sułek), 30-Maksymilian Starzyk, 3-Bartosz Biś, 8-Dawid Zeguła - 26-Szymon Mida, 7-Gabriel Kieroński (60 32-Filip Jaśkiewicz).
Trener: Kamil Zachara. |
|
|
|
Komentarz
O nietypowej godzinie, bo o 10.30 (na prośbę Unii), przyszło Wiśle zagrać z drugą drużyną Jaskółek. Po 90 minutach gry ostatecznie podział punktów i obie drużyny po 15 spotkaniach zgromadziły po 23 punkty w ligowej tabeli. Teraz musimy się szybko przestawić na pucharowe granie, bo już w te niedziele czeka nas finałowy bój o puchar podokręgu, w którym zagramy dla odmiany z rezerwami Bruk-Betu Termalici Niecieczy.
Nowo powstała drużyna Unii II, która wystartowała już od ligi okręgowej, świetnie radziła sobie do połowy rundy - na osiem meczów zanotowała sześć zwycięstw. Jednak na półmetku jesieni zaznała zadyszki i na siedem spotkań doznała już aż pięciu porażek, a dzisiaj dokłada remis.
Dla Wisły z kolei to już piąty podział punktów w tym sezonie. Ma ich najwięcej w lidze, a dla porównania - w poprzednich całych rozgrywkach było ich w sumie cztery.
Dzisiaj ten remis trzeba wziąć z poszanowaniem. Młoda drużyna Jaskółek (w całym składzie tylko jeden zawodnik nie był młodzieżowcem) więcej miała z gry, statystycznie przeważała i stwarzała więcej sytuacji podbramkowych.
Jednak potrafiła wykorzystać tylko jedną z nich. Tą z 73 minuty, kiedy Szymon Mida uderzył płasko z narożnika pola karnego. Wcześniej wszystkie próby padały łupem dobrze dziś dysponowanego Grzegorza Irli, który między innymi w 64 min wybronił sytuacje sam na sam Maksymiliana Starzyka.
Wisła zdecydowanie rzadziej atakowała, ale to ona wyszła na prowadzenie i długo je utrzymywała. W 19 min nieporozumienie defensywy Unii wykorzystał Kamil Dynak, który przejął podanie obrońcy do bramkarza i strzelił tuż obok słupka. (MS) |
|